Randki wilno

W roku chór miał również swój pierwszy wyjazd za granicę. Chór miał okazję wystąpić podczas obchodów Święta Matki Bożej Ostrobramskiej w kościele św. Brata Alberta w Szczytnie. W roku chór reprezentował Ziemię Trocką w czasie Jarmarku Św. Szczególnie do serc publiczności przypadła piosenka o Wilnie. Zespół ten powstał 25 lat temu. Kierują nim Vanda Mitkevičienė oraz Gediminas Reimeris. Chór swoimi pieśniami uświetnia Msze św. Podczas Jesiennej Randki Chórów zespół zaśpiewał kilka piosenek religijnych.

Osiem Stóp

Swym występem wprawił publiczność w zadumę. Według członków tego chóru, w życiu nie ma większego szczęścia niż śpiewanie pieśni. To zamiłowanie do śpiewu mogła odczuć również publiczność. Po raz pierwszy ten chór miał występ wiosną roku. Kierownikiem jest Audronė Stepankevičiūtė. Zespół koncertował w różnych miastach i wsiach Litwy: w centrach kultury, szkołach, kościołach i na placach. Członkami chóru są ludzie o różnych zawodach: pedagodzy, medycy, inżynierowie, przedsiębiorcy, a nawet strażacy. Dla nich śpiewanie w chórze jest nie tylko jako hobby, lecz stało się nawet sposobem życia.

Chór stale bierze udział w przeróżnych świętach pieśni zarówno na Litwie, jak i na całym świecie. Na święcie w Wojdatach zespół wykonał nastrojowe pieśni, które nieraz rozbrzmiewają na różnych festiwalach. Były to pieśni nie tylko w języku litewskim, ale też w angielskim.

Noblista na planszach

Tego dnia brzmiały zarówno aranżowane piosenki ludowe, jak też autorskie. Jednym z ulubionych autorów piosenek chóru jest Nijolė Sinkevičiūtė, która była obecna na święcie w Wojdatach. Zespół wykonał jeden utwór jej autorstwa. Publiczność była zafascynowana występem tego chóru.

Wilno Litwa - Video dla Polaków

Został on założony w roku. Od roku kierownikiem zespołu jest Regina Malickaitė. Repertuar chóru stanowią najlepsze oryginalne utwory kompozytorów litewskich, harmonizacje pieśni ludowych, religijna i świecka muzyka chóralna z różnych epok i autorów. Chór stale bierze udział w Świętach Pieśni, we wszystkich festiwalach chórów państw Europy północnej i bałtyckich. Śpiewał również w Wilnie podczas Mszy św. Podczas Jesiennej Randki Chórów zespół wykonał wiele bardzo pięknych romansów. Chórowi akompaniowała wspomniana wcześniej Nijolė Sinkevičiūtė.

Chór śpiewał o miłości tej szczęśliwej, jak też miłości niespełnionej. Większość wykonywanych piosenek była znana publiczności. Więc zgromadzeni w sali uczestnicy i goście nieraz śpiewali wraz z chórem.

Please enable JavaScript

Ten występ sprawił, że na sali zapanował wesoły nastrój. Chór ten został założony wiosną roku. Według grupowania zespołów artystycznych przez Centrum Kultury Ludowej Litwy, oceniając poziom artystyczny, dla chóru przyznało III kategorię. W repertuarze zespołu są utwory świeckie i sakralne. W roku i chór brał udział w Święcie Pieśni. Najbardziej pamiętne wydarzenie w życiu chóru — to Nagroda w Pałacu Prezydenckim za pomysłowość w obchodach Dnia Niepodległości Litwy w roku.

Przede wszystkim za klimat. Spunka na Zarzeczu jest malutka. Wchodzi się do niej po stromych schodkach z ulicy. Łatwo jej nie zauważyć, bo zamazany napis jest tylko na drzwiach.

Czat i Randki na Litwie | Poznaj nowych znajomych i przyjaciół na Litwie | Fiesta

Przy barze jest miejsc, przy 5 wysokich stolikach maksymalnie kolejnych. Tak naprawdę do zrobienia tłumu wystarczy jedna większa ekipa. Co więcej, stołki są naprawdę niewygodne i po godzinie siedzenia nawet zaspokojone dobrym piwem ciało może zacząć mówić: zmień pozycję, albo wyjdźmy stąd! Spędziliśmy tam trochę ponad godzinę, ale przez ten czas przez lokal przetoczyło się całkiem sporo stałych gości, którzy ucinali sobie dłuższe pogawędki nie tylko z barmanem, ale i z innymi stałymi gośćmi, turyści byli tutaj dodatkiem.

Miłym, przyjmowanym niezwykle otwarcie i przyjaźnie, ale jednak jedynie dodatkiem. Niezwykła była za to przemiana, która dokonywała się we wchodzących podróżnikach. Zmęczeni, trochę zagubieni, czasami widać było, że nie do końca wiedzą gdzie trafili.

Account Options

A potem wystarczyło 2 minuty rozmowy o piwach z barmanem rozsądna liczba kranów i całkiem spory wybór w lodówce i ich śmiech ginął w śmiechu wszystkich innych przy barze. Zarzeczna Spunka ma też sioostrzany lokal, ale jest daleko od turystycznych szlaków — na Kęstučio g. To dzielnica Zwierzyniec po drugiej stronie Willi, 40 minut spacerem od Katedry. Ale jeśli przypadkiem będziecie nocować w tamtych rejonach, to macie jeszcze okazję na wizytę w kolejnej Spunce.

Adres: Savičiaus g. Druga Spunka sprawia wrażenie trochę bardziej komercyjnej wersji Spunki na Zarzeczu. Więcej miejsca, wygodniejsze stołki, drewniane wnętrze jakby staranniej dopracowane i wykończone. Ale i tutaj jest niezwykle przyjemny klimat, dużo stałych gości witających się z barmanem, pomocna i kompetentna obsługa, która nie tylko wie o czym mówi, ale jak sie rozkręci z podawaniem Wam degustacyjnych próbek, to aż się może w głowie zakręcić. Jedzenie dość drogie, ceny piw w niższej normie ok. Adres: J. Jasinskio g. W przypływie desperacji zdecydowali się więc na pierwszą nazwę, która przyszła im do głowy.

Okolica też już nie taka ciekawa. Ruchliwe i zakorkowane skrzyżowanie, niedaleko więzienie, jest też muzeum poświęcone Holokaustowi oraz gmach Sądu Okręgowego zamieniony w czasie wojny napierw na katownię UB, potem Gestapo, a potem znowu UB. W jej podziemiach zabito ponad tysiąc osób, w celach przetrącono jeszcze więcej życiorysów.

Nie jest to łatwa okolica. No i jeszcze podgląd na Google Maps , gdzie kamienica wygląda na opuszczony dawno pustostan.

Stąd w głowach zarysowała nam się historia, że oto ktoś z niewielkim budżetem znalazł wolną, zatęchłą piwnicę, tam otworzył mordownię i nazwał ją szumnie Local Pub. Ale i tak tam poszliśmy. Mówiąc też szczerze, to po wizycie w Muzeum Ofiar Ludobójstwa musieliśmy na chwilę gdzieś usiąść i ochłonąć. Gdzieś blisko. A że w okolicy znaliśmy tylko Local Pub, to co było robić.

Lux Express przedstawia „Express Miłości”

I naprawdę polubiliśmy ten lokal. Co prawda akurat trwał w nim ostatni zajazd na Litwie i ponad połowa kranów była zajęta przez polskie piwa z Pinty, które dobrze znamy, ale na szczęście w butelkach też udało się znaleźć coś dobrego. Pierwszego trzeba spróbować koniecznie. Zielony Potwór, zwłaszcza pity bezpośrednio po Dubultsie, wypada nieco blado. Local Pub. Rurowe krany i pintowy najazd na tablicy.

Sam lokal zajmuje kilka dużych sal na parterze kamienicy. Ogromne okna wychodzą na dość ruchliwą ulicę i spory chodnik, przy którym ustawiono też niemały ogródek. Nie polecamy go jednak, bo skrzyżowanie obok odgrywa dość ważną rolę na samochodowej mapie Wilna, więc z piwem dostaniecie też w pakiecie ryk ruszających i przejeżdżających samochodów oraz sporą dawkę spalin.

Zdecydowanie lepiej znaleźć miejsce w środku, co nie zawsze może być proste, bo nawet w ciągu tygodnia po 18 zajętych było większość miejsc plus na kilku stołach wystawione były rezerwacje. Wystrój to wysokie metalowo-drewniane stoły z dobrze wykończonego jasnego drewna i pomalowane na niebiesko cegły.

Jest jasno, przestronnie i przyjemnie. Naprawdę dobrze się tam siedzi, szczególnie jak za oknem pada wileński letni deszcz. Czy dobre — nie wiemy, nie mieliśmy wtedy na nic szczególnego apetytu.

Jeśli zamierzacie się wybrać do Local Pubu , to na ich stronie interenetowej znajdziecie aktualną ofertę na kranach. Za ciekawe litewskie piwa spodziewajcie się zapłacić od 3 do 4 EUR. Minusik za mały wybór litewskich kraftów na kranie, ale to minusik symboliczny, bo w końcu ich miejsce zajął nie byle kto:.

admin